niezwykłe dzieje zwykłej rodziny

Brumisiowe gadanie

wtorek, 17 listopada 2015
Brunek po obejrzeniu drugiej części Shreka:
- Wiesz Mama, nie ma na świecie takiego eliksiru, po wypiciu którego przestałbym Cię kochać!
wtorek, 18 września 2012

Skąd on to ma? Gdzie usłyszał? Zastanawiamy się z M.

Ostatniej niedzieli Brunek poproszony o podniesienie swojego szlafroka z podłogi (sam go zrzucił) odmówił kategorycznie spełnienia polecenia. Poproszony ponownie powiedział:

- dziwna jesteś Mamo, dziwna, nigdy taka nie byłaś. Wszystko to takie dziwne, dziwne - i zadumany znikł w swoim pokoju. Bez szlafroka.

czwartek, 12 lipca 2012
Ja: Bruntek, chodź pójdziemy na lody! Jakiego sobie wybierzesz?
Brun w skupieniu:- Mamo, a jak się nazywa ten piosenkarz, co ma na imię tak jak ja?
Ja: Bruno Mars
Brun: o właśnie! to ja chcę snickersa!

*********
M. snuje opowieść o tym, jak kiedyś, jak był mały, dostał pozwolenie na kupno tylu kulek loda, ile chciał. Kupił i zjadł 6, a potem dostał anginy ropnej.
Brun: A jakie były smaki tych kulek?
M: nie pamiętam
Brun z błyskiem w oku: nie znam takiego smaku "nie pamiętam", dziwny smak :D

środa, 10 sierpnia 2011

Brunek rozmawia z Babcią przez komórkę. W końcu dochodzi do wniosku, że musi biec do Hani, która jest na dworze, wiec dyplomatycznie mówi:

- Babciu, muszę kończyć, bo mi tu zasięg cośtam.

**************************************************

Hania: Brunio, Ty powinieneś...[...]

Bruno: Chyba żartujesz? nie sądzę.

czwartek, 19 maja 2011

Ja: - Brunek, to z czym chcesz kanapkę, z serem czy z szynką?

B: - nie zgadłaś! To jest coś na literkę "z"!

B: - "zdżemem"!

niedziela, 08 maja 2011
Wieczorna pora, dzieciaki w łóżkach, zabieram się za czytanie. Mamy skończyć zaczętą wczoraj książkę "Garbus" opowiadającą przygody pewnego samochodu.
Ja: Brunio, to o czym wczoraj czytaliśmy, powiedz mi proszę, na czym wczoraj stanęło?
Brunio: na kołach!
sobota, 09 października 2010
- Brunio, dlaczego zrzuciłeś lampę?
B: to nie ja!
- ale tylko Ty byłeś w pokoju!
B: to nie ja, to ......gziejnik!
- Grzejnik?
B: - tak, to ten grzejnik to zrobił - powiedział z przekonaniem Bru, pokazując na stojący blisko leżącej lampy.

Ciekawe, czy ten grzejnik ma alibi.
czwartek, 23 września 2010

Brunio siedzi w wannie i nagle zaczyna śpiewać gromkim głosem:

- nie pijemy wódki, nie pijemy wódki!*

Oniemiali, patrzymy na siebie z M., próbując zgadnąć skąd Bru, który już nie bywa na weselach, zna takie zaśpiewy. Po chwili przystępuję do śledztwa, okazuje się, że Bru usłyszał to na działkowej imprezie u naszych przyjaciół, na której świętowaliśmy ich siódmą rocznicę ślubu. Śpiewane to było raz, dla żartu, kiedy już dzieci leżały w swoich łóżkach, w dodatku było to ponad dwa tygodnie temu. Dziwimy się, jak niezwykła jest pamięć dziecka, zwłaszcza do takich zaskakujących piosenek. A ja, etatowy zamartwiacz, jakoś nie mogę pogodzić się, jaki wydźwięk ma słowo wódka w ustach dziecka:

M. - ale nie martw się, przecież Bru dobrze mówi: nie pijemy wódki - bo jej nie pije!

*dla nieznających - piosenka weselna, śpiewana po pocałunku pary młodej, "nie pijemy wódki, nie pijemy wódki, pocałunek był za krótki"

wtorek, 14 września 2010

Korzystając z pięknej pogody, po moim powrocie z pracy łapiemy rowery i jedziemy na wycieczkę rowerową do lasu. Przed wyjściem podgryzam głodna parówkę, po chwili o parówkę proszą i dzieci.

- Brunio, ale parówka może być tylko na zimno albo wcale. Spieszymy się, żeby zdążyć póki jest jasno.

Brunio: to poproszę Mamusiu o wcale.

piątek, 10 września 2010

Jedno z moich ulubionych powiedzonek Brunia:

- leni mi się!

Nie leni Wam sie czasem?

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
* Hania czyta
* polecam
* teraz czytam
Czytelnia
Czytelnia blogowa
Dziecięce
Kiedyś jak miałam czas grałam
Lista obecności
Mamowe pichcenie
Mamy, Taty i dzieci
Moje pasje wszelakie
Odwiedzam
Oglądam
Taniec
Uczę się
Wnętrza
Zwierzątkowo
Hanusia Bru