niezwykłe dzieje zwykłej rodziny

Najmłodszy

piątek, 25 września 2015
I w końcu jest. Dzięki zastosowaniu środków przymusu pośredniego (oxytocyna), w końcu na świecie pojawił się mój drugi synek. Spokojny, jasny, lubiący sobie podjeść, za to nielubiący wysiłku. Po siostrze odziedziczył problemy z językiem, ale daję sobie z tym radę.

Jakie jest trzecie macierzyństwo? Inne, spokojniejsze. Chociaż wciąż, każdego dnia uczę się pokory i za mną parę ciężkich wydarzeń, których bym się nie spodziewała, ale podchodzę do tego z większym spokojem. Tak, jestem niewyspana, zmęczona, ale wiem, że ten czas jest wyjątkowy, już nie wróci. Wiem, jak szybko biegną minuty, jak z małego noworodka nagle w domu wyskakuje gadający szkrab. Jestem spełniona, wiem, że to moja ostatnia przygoda w macierzyństwie i chcę ją w pełni docenić. To jak smakowanie ostatnich truskawek.
 Na razie codzienność to zbiór wydarzeń, każdy dzień jest inny. Ciężko w tym znaleźć regułę, na razie uczymy się siebie, spoglądając sobie w oczy. Kim jesteś Mamo? Kim jesteś Synku?
Zakładki:
* Hania czyta
* polecam
* teraz czytam
Czytelnia
Czytelnia blogowa
Dziecięce
Kiedyś jak miałam czas grałam
Lista obecności
Mamowe pichcenie
Mamy, Taty i dzieci
Moje pasje wszelakie
Odwiedzam
Oglądam
Taniec
Uczę się
Wnętrza
Zwierzątkowo
Hanusia Bru