niezwykłe dzieje zwykłej rodziny
Blog > Komentarze do wpisu

podsumowanie pierwszaka

Ani się obejrzałam, a pierwszy rok z życia szkolnego córki minął niczym z bicza trzasnął. Może z tym biczem przesadziłam, ale fakt faktem, świadectwo rozdane, szkoła zamknięta na cztery spusty.

podsumowując ten czas w statystykach:

- sukces aklimatyzacji w nowej szkole zaliczony;

- chodzienie na basen - polubione (zajęcia dodatkowe)

- ilość wręczonych karteczek o rzeczach koniecznych do przyniesienia do szkoły, podanych rodzicom w ostatnim momencie (szary papier, zeszyt do nut, bo się skończył etc.) - duża, ale malejąca;  

- ilość kanapek niezjedzona - wielka;

- miejsce, gdzie sprzedają babeczki czekoladowe oraz automat z nestea - wyczajony

- ilość obiadów niezjedzona, bo nie starczyło czasu, trzeba było pogadać o ważnych sprawach - równie wielka;

- ilość książek wypoczyżonych z biblioteki szkolnej -b.duża (nagroda za czytelnictwo :)

- ilość chłopaków ze starszych klas, za którymi można pobiegać - tajemnica;

- ilość babeczek w ł a s n o r ę c z n i e upieczonych na szkolny festyn - 12 szt.;

- zainteresowanie EURO 2012, a zwłaszcza niejakim panem Błaszczykowskim, który ma "żółte włosy" - zaliczone;  

- pierwszy wyjazd na zieloną szkołę, rafting, spływy, bez łez za rodziną - zaliczony;

- sława w szkole - zdobyta (nie powiem za co :)

i na koniec najważniejsze -Hania, zwana Haniutkiem trafiła w klasie na cudowne koleżanki, które tworzą niezłą paczkę. Haniutek jest tam otaczany miłością, już samo przyjście Hani do szkoły wywołuje entuzjastyczne krzyki na cały korytarz: "haaaniutek!!!" (nigdy czegoś takiego nie widziałam - tutaj jest absolutnie każdym razem, nie daj boże przyjść później, można dostać reprymendę od dziewczynek, dlaczego Hania tak późno przychodzi). Dziewczynki z jej klasy są świetne, miłe, otwarte i wesołe, dlatego tym bardziej cieszę się, że Hania zdobyła tak wielki skarb - przyjaźń.

piątek, 06 lipca 2012, ingutka

Polecane wpisy

  • Mała kobieta

    Zemsta pokoleniowa. Dopadła mnie nagle, chociaż niby mogłam się jej spodziewać, ale skubana uśpiła moją czujność na dobre. Ja, która zakupy ubraniowe traktuje j

  • Zielona szkoła

    Pierwszy wyjazd bez rodziców i rodziny. Pierwsza zielona szkoła. Na początku byłam pełna entuzjazmu, bo wyjazd w super towarzystwie, świetna kadra nauczycielska

  • przed szkolnie refleksyjnie

    Dzieciaki wróciły, szkoła za pasem, w związku z tym zajęliśmy sie przygotowaniami w ramach "akcja szkoła". W końcu to Hani debiut w nowej szkole i w p

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/07 21:34:35
Jak miło to czytać!
Ja oczywiscie jestem pełna obaw teraz. Zwłaszcza, że mam koleżanki z dziećmi w wieku szkolnym i wiem, ze może być różnie. Jak fajnie, że Hania trafiła na takie dobre dzieciaki :)
-
2012/07/25 12:29:04
to fantastyczne podsumowanie i naprawdę cudownie, że Hania tak się odnalazła w zupełnie nowej rzeczwistości ;-)
Hanusia Bru