niezwykłe dzieje zwykłej rodziny
Blog > Komentarze do wpisu

Mała kobieta

Zemsta pokoleniowa.

Dopadła mnie nagle, chociaż niby mogłam się jej spodziewać, ale skubana u¶piła moj± czujno¶ć na dobre.

Ja, która zakupy ubraniowe traktuje jako zło konieczne, zakupy butów to koszmar (bo zawsze co¶ nie tak, w sklepach duszno, za dużo ludzi i mam ochotę dać nogę po pierwszych trzech minutach), mam teraz za swoje.

U Hani zaczęło się. W sklepach do przymierzalni znosi prawdziwe stosy ubrań, a znalezienie ich wcze¶niej zajmuje dobry kawał czasu. Ma swój styl i swój gust, nie tak łatwo znaleĽć co¶ co jej odpowiada - bo rozmiar nie ten, kolor nie pasuje, wzór nieodpowiedni. Za to buty, oj buty, te jako¶ zawsze s± dobre, nawet jak niedobre, to przecież dobre - złote, w kwiaty, z kwiatem, z falbank±,  z kolorem, nawet jak spadaj±/uciskaj± to przecież nie przeszkadza Mamo, naprawdę, dam radę w nich chodzić.

Jedna bluzka, druga trzecia, dwie sukienki, a tu nogi odmawiaj± mi posłuszeństwa, mroczki lataj±  przed oczami, ale przecież nie będę się zachowywać niczym gderliwy m±ż, wiec co¶ tak b±kam o ograniczonym budżecie, o zbliżaj±cym się końcu lata, w końcu wzdycham pod nosem i cierpliwie wyrażam opinie a potem zaliczam kolejny sklep. Dopiero w trzecim orientuję się, że tak naprawdę wyruszyły¶my do sklepu po okulary słoneczne (bo Hani s± za małe) i kostium k±pielowy (koniecznie dwuczę¶ciowy i ładny), ale akurat tych rzeczy nie widzę w rzeczach do przymierzenia. Za to ta bluzka jest taka jak marzyłam Mamusiu, no zobacz z tyłu ma takie paski i jest piękna. A ta pidżama ma takie ¶wietne spodnie, to nic że mi spada, nie szkodzi. A teraz mama zobacz jaka ładna bluzka z transformersem, koniecznie trzeba j± wzi±ć dla Brunia, jak nie masz pieniędzy to ja mu kupię, koniecznie musimy j± wzi±ć, ucieszy się.

Wracamy wiec do domu z naręczem ubrań (dziecięcych), bez okularów, bez kostiumu, za to zmęczone i szczę¶liwe - ja, że zakupy się skończyły, Hania - dumnie niesie kupione dla Brunia koszulki i od razu po przyj¶ciu mu je wręcza, dumna, że sama je wypatrzyła i tak dobrze dobrała.

Ciekawe kiedy zacznie podbierać mi ubrania - bo buty i kosmetyki podbiera już od dawna :)

PS. To były takie pierwsze zakupy i obiecane od długiego czasu
PS. zakupy też dotyczyły wyboru prezentu na imieniny, które Hania dopiero co obchodziła.


sobota, 28 lipca 2012, ingutka

Polecane wpisy

  • Wróciła kolonistka

    Opalona, ze złotymi warkoczami i promykami włosów wokół twarzy. Zadowolona, u¶miechnięta, z walizk± pełn± opowie¶ci i złotym medalem w kieszonce. Słońce wróciło

  • podsumowanie pierwszaka

    Ani się obejrzałam, a pierwszy rok z życia szkolnego córki min±ł niczym z bicza trzasn±ł. Może z tym biczem przesadziłam, ale fakt faktem, ¶wiadectwo rozdane, s

  • Zielona szkoła

    Pierwszy wyjazd bez rodziców i rodziny. Pierwsza zielona szkoła. Na pocz±tku byłam pełna entuzjazmu, bo wyjazd w super towarzystwie, ¶wietna kadra nauczycielska

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/31 11:00:34
prawdziwe kobiety - wyszły po okulary ale skoro ich nie było to nie ma przeszkód aby kupić cały stos czego¶ innego ;-D
-
Go¶ć: kornelcia75, *.dynamic.chello.pl
2012/08/03 21:42:35
no to ja się trochę cieszę:)co prawda moja Maja jeszcze za mała na takie zakupy ale fajnie się zapowiada Ingutko bo mój Maks nie lubi,a jak już pójdziemy co¶ kupić to on mówi:mamo sama co¶ wybierz ja się nie znam:)
i obojętne mu jaki kolor,fason no oby nie "dziewczęce":D
-
2012/08/06 21:36:50
Nic nie mów, moja już zaczyna stroić się w korale... :)
-
Go¶ć: Ted, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/16 22:43:30
Ech, u mnie role się już odwróciły i teraz moja córka pożycza żonie modne ciuchy..
Czas leci za szybko...
Hanusia Bru