niezwykłe dzieje zwykłej rodziny
Blog > Komentarze do wpisu

Grupy

Jako¶ tam u nas wychodzi, ze nasz± rodzinn± bandę można podzielić na dwie grupy: na grupę nazwijmy j± A i grupę B (aczkolwiek grupy maj± swoje nazwy, zwi±zane z członkami, nie podam dla utrudnienia).

Ci pierwsi lubi± wstawać rano, czy to poniedziałek czy sobota, budz± się skoro ¶wit i wynajduj± sobie zajęcia, dziwi±c się, jak reszta ¶wiata może jeszcze spać. Nie dla nich odsypianie imprez, szkoda im życia na spędzanie go w łóżku. Za to wieczorem wydaje im się, że chętnie by jeszcze posiedzieli, pogadali, ale oczy zdradzaj± zmęczenie, głowa nie ta i  najlepiej takiego osobnika po prostu  skierować do łóżka. Grupa ta ceni sobie jedzenie, lubi je¶ć dużo, zwłaszcza potrawy mięsne i m±czne. Czasem trzeba aż pilnować, żeby nie zjedli za dużo. To ludzie praktyczni, którzy lubi± mieć uporz±dkowany ¶wiat.

Grupa druga to poranne ¶piochy, które musz± najpierw solidnie się dobudzić, doj¶ć do siebie, aby w ogóle móc wstać. Nie próbujcie z nimi wtedy rozmawiać i zadawać trudnych pytań! Przytulenie owszem, ale dopiero wtedy, gdy przebudzony wie gdzie jest, z kim jest i że ma na to ochotę. Wieczorem za to role się odmieniaj±, osobniki te tryskaj± gwiazdorsk± energi± i charyzm±. Ich żarty s± niezrównane, zawsze chętni na imprezę aż do póĽnych godzin nocnych. Im póĽniej się położ± spać, tym będ± szczę¶liwsi, że ich nic nie ominęło. W jedzeniu - to wybredni smakosze. Maj± swoje potrawy, które sobie ceni±, doceniaj± mistrzowskie wykonania potraw i zauważ± różnicę. Lubi± je¶ć, ale kiedy co¶ im nie smakuje, wol± przegłodzić się przez parę godzin niż zjadać co¶ co im nie smakuje.

Punktów wspólnych jest znacznie więcej, ale nie będę tu zdradzać tajemnic. Niezłe s± te geny, prawda? Ci, którzy nas znaj±, domy¶l± się bez trudu, kto jest z kim w grupie i jak przyporz±dkować inne punkty - kto lubi trzymać się rzeczywisto¶ci a kto lubi zmieniać j± na własne potrzeby? Która grupa ma w sobie gen włóczęgostwa i niezależno¶ci, a która uwielbia wysiłek i sportowe zmagania?

Co ciekawe, cechy te nie sprawiaj±, że grupy trzymaj± się ze sob± mocniej niż w innych układach. Ot, po prostu łatwiej jest zrozumieć pewne zachowania. Każdy z nas jest inny, a jednak tyle nas ł±czy :)

¶roda, 18 maja 2011, ingutka

Polecane wpisy

  • Miesi±c i pół

    Drugie dziecko nauczyło mnie, że w macierzyństwie nie ma czego¶ takiego jak "zawsze", nigdy". Nie ma jasnych reguł, co się powinno, co działa. Po

  • Do trzech odlicz: raz, dwa i ...

    ... czekamy, kiedy pojawi się numer trzy. W sumie w każdej chwili, w każdej sekundzie. Numer jeden i numer dwa s± bardzo przejęci, zwłaszcza H. nie może już się

  • W skrócie Korfu.

    Nie było nas trochę, za to ciekawie spędzili¶my czas. W tym roku wyj±tkowo musieli¶my organizację naszych wakacji oddać innym i dzięki temu wyl±dowali¶my na wym

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/05/19 12:53:09
strzelam tak: grupa porannych ¶piochów to Mama i Bru, natomiast ci co lubi± wstawać i się sportować to Tata i Hania...
-
2011/05/23 10:17:43
A ja bym powiedziała, że w grupie pierwszej jest mama i Hania... A ¶iochuj± tata z Bru...
Zdradzisz jak jest?
U nas chyba nie ma takiego podziału... chyba wszyscy jeste¶my po¶redni, bo nikt w łóżku nie leniuchuje nie wiadomo ile, ale i nie wstaje bladym ¶witem...
Hanusia Bru