niezwykłe dzieje zwykłej rodziny
Blog > Komentarze do wpisu

greckie delegacyjne wspominki

Wróciłam z Grecji i jakoś nie mam czasu usiąść i spisać moich wrażeń a te ulatują. Moje pierwsze wrażenie z pobytu w Atenach to szok, że to miasto jest tak brzydkie! Wychowana na mitach greckich, na zdjęciach starożytnych budowli, na kulturze antycznej, która w pewien sposób stała się podwaliną naszej kultury, spodziewałam się ujrzec zabytkową perłę. Tymczasem przebijając się przez beztrosko jeżdzących kierowców zobaczyłam głównie budynki metalowo-szklane, stare, brudne, niesamowicie ciasno ustawione, powodujące, że ulice są ciemne i ponure. Mówię oczywiście o centrum ale rozciąga się ono na znacznych terenach - miasto zamieszkują aż ponad 4 mln mieszkańców, czyli 1/3 mieszkańców kraju. Widać że miejsce się tu liczy, ale sama ich uroda i poziom czystości pozostawia wiele do życzenia. Dla odmiany: spacerując wśród sklepików, przepychających się ludzi, nudzących się bezrobotnych facetów nagle napotykamy szklaną kopułę a pod nią...pozostałości murów mające więcej niż cywilizacja polska :) Zresztą Ateny to dla mnie miasto kontrastów:pewnego wieczora urwałam się od grupy i postawiłam pospacerowach i dotrzeć do starówki. Szłam o zmroku ulica pełną straganów, która powoli zaczynała pustoszeć, ale wyglądała jeszcze jak elegantsza wersja warszawskiego Stadionu. Nagle zobaczyłam ciepłe światło i grupę stolików i przyciągnęły mnie arcyciekawe dźwięki: to starówka pełna klimatycznych knajpek (kafetony)w typowo greckim (chwała im za to!) stylu. Zwyczajne stoliki, folia w biało-czerowną kratę, wino, pita, sałatki greckie i naprawdę nic w tym miejscu do szczęscia wiecej nie trzeba. Gdy spojrzałam w górę zobaczyłam podświetlony Partenon i aż odebrało mi mowę, tak pięknie to wyglądało. Kilkadziesiat metrów dalej odkryłam rozległe, piękne ruiny starożytnych łaźni a przed nimi kramiki z koralami dla turystów. Kiedy przebiłam się do ogrodzenia, chcac przyjrzeć się tym cudownym murom i zachowanym kolumnom, napotkałam miejscowego Greka. Szedł i nie przejmując się nikim ani niczym, spluwał sobie raźno na leżące u dołu zabytkowe łaźnie (kulturalny był - nie spluwał pod swoje stopy tylko trochę w bok!). Koszmar. Podobały mi się bardzo za to "bezpańskie" psy - a wiec kundelki, nad którymi opiekę przejęło miasto z burmistrzem na czele. Burmistrz wziął na siebie opiekę weterynaryjną, ludzie dokarmiają je, traktując jako maskotki miasta. Skutkiem tego są leniwe, spasione psy, jednocześnie bardzo spokojne i przyjacielsko nastawione do ludzie, ubrane w niebieskie obroże, które zalegują w strategicznych punktach miasta. Do tego smaczna kuchnia, którą uwielbiam i która jest niedoprzejedzenia. Jedyny minus to taki, że byłam na wyjeździe służbowym i w wolnym czasie (którego i tak było mało) światowe towarzystwo zarządziło pójście na zakupy zamiast podziwiania lokalnych zabytków. Rozumiem, że ktoś może chceć sobie coś kupić, ale żeby zamiast? Na pocieszenie udało mi sie zobaczyć Partenon. W celu zaspokojenia konsumpcyjnych zachcianek zakupiłam sobie wielkie pudełko z prawdziwą grecką fetą i bardzo sie z tego cieszę. Coprawda moja uparta walizka ostatecznie odmówiła współpracy wypluwając swoja zawartość na ruchomej taśmie po przylocie, ale do domu jakoś udało się dojechać. Warto było :)
czwartek, 05 października 2006, ingutka

Polecane wpisy

  • Boże Narodzenie 2014

    Po tylu latach przerwy zaglądam nieśmiało... na ile zmieniły się moje dzieci, zmieniłam sie ja, zmieniło się nasze życie? Ile spraw umknęło mojej pamięci? Nadch

  • dlaczego

    żal mi. Żal mi słów,zabawnych minek, śmiesznego tonu głosu, wzruszających gestów, słodkich snów; chwil trudnych, smutnych, gniewu gorącego jak lawa, który w koń

  • równowaga

    Walczę nad równowagą. To krótkie zdanie obrazowuję moją codzienność i próby zapanowania nad nią. Hania wraca ze szkoły z jednej strony pełna entuzjazmu, z drugi

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/10/07 17:11:18
:) świetnie opisane...
a zdjęcia jakieś? mam nadzieję, że uwieczniłaś chociaż widok na podświetlony Partenon.
Hanusia Bru